niedziela, 17 wrzesień 2023 06:16

Igrzyska Wolności. Pytania o przyszłość mediów. Komentują: Brygida Grysiak, Jarosław Kurski, Bartosz Węglarczyk

Napisane przez  ...
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Spokój daje nam takie przekonanie, że robimy rzeczy ważne. Robimy je odpowiedzialnie i nikt, także obecna władza, nam tego nie odbierze - podkreśliła Brygida Grysiak, zastępczyni redaktora naczelnego TVN24 podczas panelu dyskusyjnego w trakcie "Igrzysk Wolności". Wraz z Jarosławem Kurskim, wicenaczelnym Gazety Wyborczej, oraz z Bartoszem Węglarczykiem, szefem portalu Onet szukała odpowiedzi na pytanie o przyszłość mediów.

W dniach 15-17 września odbywają się w Łodzi "Igrzyska Wolności". W tym roku impreza jest pod hasłem "Punkt zwrotny".

Grysiak: czuję duży spokój

Gośćmi panelu dyskusyjnego moderowanego przez Karolinę Lewicką (radio TOK FM) byli Brygida Grysiak (TVN24), Jarosław Kurski (Gazeta Wyborcza) oraz Bartosz Węglarczyk (Onet). Pytani byli o przyszłość mediów w Polsce.

- Czuję duży spokój - zaznaczyła na wstępie Brygida Grysiak. - Wszystkie wielkie pytania, które sobie stawiamy o to, jaka przed nami przyszłość, jak trudna była przeszłość, jak nam jest ciężko dzisiaj, w odniesieniu do tego, jak piękny mamy zawód, jak dużą odgrywamy dziś rolę, stają się mniej istotne - wyjaśniła.

Jej zdaniem, "spokój daje nam takie przekonanie, że robimy rzeczy ważne". - Robimy je odpowiedzialnie i nikt, także obecna władza, nam tego nie odbierze - podkreśliła. Przyznała zarazem, że "jeszcze nie tak dawno nie mieściło nam się w głowie to, z czym spotykamy się teraz". - Permanentne nieodpowiadanie na nasze pytania albo odpowiadanie na te pytania, że "jesteście wrogami narodu", "jesteście sojusznikami opozycji, Putina, Berlina, obcego kapitału". Co oznacza, że "wasz przekaz nie jest przekazem dziennikarskim". To jest trudne - oceniła.

Igrzyska Wolności. Jaka jest przyszłość mediów? Komentuje Brygida GrysiakTVN24

"Wolność słowa wisi na biznesie"

Jarosław Kurski stwierdził, że spokój mu nie towarzyszy. - Sen z oczu spędza mi fakt, że PiS udało się unieważnić opinię publiczną. To oznacza, że w wolnych mediach możemy stawać na uszach, ujawnić rozmaite afery, a one choć się kumulują, to nie przyklejają się do PiS - zaznaczył.

Według niego przedstawiciele obecnego obozu władzy "są teflonowi". - W tym znaczeniu, że podzielili opinię publiczną na dwie części. Każda z opinii publicznych słucha swoich mediów. Ostatni przykład z brzegu, afera wizowa. Marszałek Grodzki postanawia iść, bardzo słusznie, do TVP. Wygłasza orędzie. Na niego czeka już Ziobro, który wszystko prostuje i mówi, że to nie tak - wyjaśnił.

Dodał: "Mamy narrację i kontrnarrację. Prawdę i drugą prawdę, kontrfaktyczną". - Odwrócony znak. Nie ma normalnego mechanizmu jak Watergate, gdzie Nixon podaje się do dymisji, bo seria tekstów wywołuje nacisk na opinię publiczną. Tego nie ma - zauważył. Zaznaczył, że "doszliśmy do takiego momentu, w którym nasze wolności i wolność słowa wisi na biznesie". - Tutaj mam pewne wątpliwości - wskazał.

Scenariusz rosyjski lub turecki

Z kolei Bartosz Węglarczyk zgodził się z twierdzeniem, że "ostatnie osiem lat to jest jeden z najwspanialszych okresów polskiego dziennikarstwa". - Liczba wspaniałych tekstów, reportaży telewizyjnych, wspaniałych książek, śledztw, audycji radiowych, podcastów, które się ukazały w tym czasie, jest niebywała. To jest zalew wspaniałych treści w każdym możliwym formacie - ocenił.

Przestrzegł jednocześnie, że "nasz zawód wisi na włosku w tej chwili". - Jeśli władza się nie zmieni 15 października, to bardzo trudno mi sobie wyobrazić dobrą przyszłość. Myślę, że media w Polsce nie czeka wariant węgierski. U nas wydarzy się wtedy wariant rosyjski albo turecki - wskazał. Jego zdaniem są one tożsame. - Władza doprowadzi do sytuacji, w której tworzenie mediów komercyjnych nie będzie się opłacać - powiedział.

Ocenił, że biznesy medialne są "pod wodą". - Wbrew przekonaniu wielu ludzi firmy medialne nie zarabiają wielkich pieniędzy i bardzo łatwo jest je wrzucić pod wodę i spowodować, że zaczną przynosić straty. To się stało w Rosji i przyniosło dobry efekt dla Kremla. Czyli chodzi o wyrzucenie niezależnych nadawców medialnych i zastąpienie ich nadawcami i właścicielami medialnymi sprzyjającymi Kremlowi - podsumował.

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Bartosz WeglarczykglowsowanieIgrzyska Wolności. Jaka jest przyszłość mediów? Komentuje Brygida Grysiakimage"Dzień Dobry TVN"imageimageMarynarka Wojenna Ukrainy: Pierwszy raz w historii Rosja straciła w działaniach bojowych okręt podwodnyPięć rzeczy, które warto wiedzieć 17 wrześniaZwiększenie dostaw amunicji z Korei Północnej do Rosji. Gen. Milley: Czy byłaby to ogromna różnica?Śmiertelny wypadek na autostradzie A1. Nie żyją trzy osoby, w tym dzieckoWłochy. Wojskowy samolot spadł na rodzinę jadącą samochodem. Nie żyje 5-letnia dziewczynkaJarosław Kaczyński zabrał głos w sprawie afery wizowejZakaz handlu w niedziele. Jest ważny wyrok Sądu NajwyższegoWielka ucieczka. Rodzice zabierają dzieci z publicznych szkół. "Przeciążeni nauczyciele i edukacja Czarnka""Kryzys ochrony zdrowia". Program "Czas Decyzji: DEBATA" w TVN24ISW: Ukraińcy wyzwolili miejscowość, "całkowicie zniszczyli" wrogą brygadę"Barbie" w Playerze. Z tej okazji serwis dostępny będzie w odmienionej wersji

Czytaj więcej...

Czytany 19 razy