19.11.2020 8:07

27 gniewnych krajów

Zakładam, że niemal wszyscy kiedyś oglądaliśmy film Sidneya Lumeta "12 gniewnych ludzi" i pamiętamy historię pewnego posiedzenia ławy przysięgłych, która miała zdecydować o karze śmierci dla młodego człowieka oskarżonego o zabójstwo ojca. Wszystkim pasowała tam szybka decyzja, ten spieszył się do domu, tamten na mecz, sprawa wydawała się łatwa i prosta. Ot, przegłosować i pójść. I oto nagle przysięgły numer 8, grany przez Henry'ego Fondę uparł się, by rzecz skomplikować. Twierdził, że są powody, by sprawie poświęcić zdecydowanie więcej uwagi...