07.10.2019 18:04

​Układ z Wałęsą, czyli pakt z diabłem

Słowa Lecha Wałęsy o Kornelu Morawieckim, wypowiedziane wczoraj podczas konwencji wyborczej Koalicji Obywatelskiej, były nikczemne. Nie tylko dlatego, że padły nazajutrz po pogrzebie szefa "Solidarności Walczącej". Także dlatego, że nikt wtedy (w 1982 r.) nie postrzegał założenia "SW" jako wypowiedzenia wojny głównemu nurtowi i osobiście Lechowi Wałęsie, tylko - zgodnie ze zdrowym rozsądkiem - jako wybór bardziej nieprzejednanej wobec Jaruzelskiego linii politycznej.